Employer Branding

10 000 $ w gotówce i jeansy za nowego pracownika

Tak zachęca do polecania do pracy przyjaciół (lub siebie samego) startup z San Francisco. „Hipster” ponadto oferuje: roczny zapas piwa, rower, stylowe okulary, a nawet przycinanie wąsów i grzywki. Kto by się nie skusił? Zwłaszcza, że kampania przemyślana i wyraźnie skierowana do określonej grupy odbiorców…

 

Jak zaznaczają na swojej stronie szukają takich developerów, którzy będą czuli się współwłaścicielami firmy, a nie jej „zwykłymi” pracownikami. Zależy im na takich osobach (konkretnie na 4 osobach), które do pracy przyłożą się tak, jak do rozwoju własnego biznesu. W zamian oferują autonomię oraz realną możliwość podejmowania decyzji.

 

Mając ogromną konkurencję w branży, początkowo zdecydowali się na ogłoszenia rekrutacyjne. Nie przyniosły one rezultatów. Jak sami twierdzą, kampania dała duże oszczędności. Przeprowadzenie 20 rozmów z najlepszymi kandydatami kosztowałoby ich tysiące dolarów, które zapłaciliby rekruterom. A tak, ich pomysł zgromadził w pierwszym tygodniu ponad 500 aplikacji, z czego 10% to były oferty od najlepszych – m.in. pracowników Google, Twitter, Oracle, Facebook.

Jak powiedział jeden z założycieli firmy, Doug Ludlow, rekrutacja na rynku IT jest niezmiernie trudna. Dlatego chcieli być usłyszani oferując coś, co przyciągnie uwagę top talentów.

 

Różne opinie na temat tej kampanii można znaleźć w sieci, np. tutaj. Można dyskutować nad zasadnością kampanii, w której być może dosłownie kupuje się pracownika. Tylko, czy nie jest to jednak sprytne wykorzystanie powszechnej prawdy, że jeśli zmieniamy pracę, to tylko na taką, która jest lepsza finansowo? Zero hipokryzji, czyste karty.

 

10 000 $ to dużo, ale czego się nie robi, żeby zdobyć prawdziwy talent w programowaniu mobilnym? Podobnie myśli Zappos, który swoim pracownikom oferuje 2000 $. Z tą tylko różnicą, że nie za przyjście, a za odejście.

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczono wymagane pola *

*

Facebook