Employer Branding

Siła drzemie w „my”

Każdy dobry pracodawca powinien zadbać o odpowiednie i skuteczne formy motywowania swoich pracowników. Istnieje wiele teorii mówiących o tym jakie metody stosować, często jednak zapomina się o rzeczy zupełnie podstawowej – codziennej komunikacji w firmie. W jaki sposób zwracać się zatem do siebie by motywować do osiągania lepszych wyników? Na to pytanie pomógł odpowiedzieć eksperyment polegający na… grze w rzutki!

 

 

Badania przeprowadzone na Michigan State University w East Lansing (USA) pokazują, iż prosta zmiana sformułowania z „ja” na „my” podczas słownego motywowania do konkretnych działań, może mieć znaczący wpływ na wyniki uzyskiwane zarówno przez jednostki, jak i całe zespoły.

 

Deborah Feltz i Veronica Son udowodniły to w swoim eksperymencie. Zaprosiły do niego 80 ochotników. Osoby te, losowo podzielone na trzy grupy, rywalizowały ze sobą w grze w rzutki:

 

—> grupa pierwsza motywowała się poprzez odniesienia do cech indywidualnych uczestników, stosując zwroty w liczbie pojedynczej, czyli „ja” (np. „ja dam radę”),

—> grupa druga używała sformułowań podkreślających działalność grupową używając sformułowania „my” (np. „my jesteśmy najlepsi”),

—> trzecia grupa natomiast posługiwała się określeniami o charakterze neutralnym.

 

O wygranej decydował wynik uzyskany przez całą grupę. Dodatkowo mierzony był również poziom pewności siebie (indywidualnej i grupowej) uczestników wszystkich trzech grup.

 

Jak możemy się domyślić, najlepsze wyniki w grze osiągnął zespół skupiający się na możliwościach grupy jako całości. Członkowie tegoż właśnie zespołu wykazywali również największą pewność siebie, zarówno na poziomie indywidualnym, jak i grupowym.

Dlaczego? Feltz i Son tłumaczą, że skupiając się na drużynie, jednostka określa siebie jako cząstkę większej całości – członka zespołu, który daje jej wsparcie i pozwala uniknąć dodatkowej presji przypisanej działaniu w pojedynkę (tak jak w grupie pierwszej). Dzięki temu zwiększa się pewność siebie jednostki, a co za tym idzie efektywność i skuteczność jej działań!

 

Chociaż badanie koncentruje się na kontekście sportowym, badaczki podkreślają, że podobny efekt można zaobserwować w wielu innych dziedzinach życia, w których stosuje się system pracy w grupach – na przykład w biznesie. Jaki z tego płynie dla nas wniosek? Warto rozważyć, czy aby nie osiągniemy lepszych efektów w motywowaniu do pracy siebie i innych, gdy zamienimy „ja” na „my”. Odpowiednio sformułowane komunikaty mogą bowiem nie tylko zwiększyć efektywność i skuteczność w pracy, ale również znacznie podnieść poziom pewności siebie pracowników, o czego plusach chyba nie trzeba nawet wspominać. Pamiętajmy jednak o umiarze. W końcu każdy z nas jest przede wszystkim niepowtarzalną, niezależnie myślącą jednostką, która nie zawsze chce być „wrzucana do jednego worka” z innymi. Celnie puentuje to rysunek:

 

grafika 1. – tu.

grafika 2. – tu.

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczono wymagane pola *

*

Facebook