Miłośnicy wędkarstwa zapewne zgodzą się ze mną, że rybak zakłada na wędkę to, co lubi akurat ten gatunek ryby, który chce złowić. Nie inaczej jest z grupą docelową. Aby właściwie adresować działania wizerunkowo-rekrutacyjne trzeba wiedzieć co zainteresuje odbiorcę. Bez tej wiedzy narażamy się na porażkę, dodatkowe koszty i zmarnowany czas.


Kraje zachodnie coraz częściej cierpią z powodu braku talentów wśród swoich rodaków. Dzieje się tak z przyczyn demograficznych. Coraz więcej z nich dostrzega problem i stara się opracować atrakcyjne strategie pozyskiwania brakujących kompetencji poza swoimi granicami. Na taki krok zdecydowała się Austria, która sprytnie wykorzystała polityczne decyzje swoich sąsiadów – Szwajcarów.


Zasiadając do spisania swoich wrażeń celowo nie zajrzałam na inne blogi czy komentarze w mediach społecznościowych. Te pojawiły się dość szybko, bo zaraz po wtorkowym wydarzeniu. Choć ciekawość była wielka, nie chciałam sugerować się żadną z opinii. Odczekałam parę dni i będąc jak niczym niezmącona tafla jeziora w bezwietrzny wieczór zasiadłam przed komputerem.


Bliźniaki mają zwykle to do siebie, że są do siebie podobne. Tak wizualnie, jak i osobowościowo. Nawet jak ich drogi w pewnym momencie się rozchodzą, to jednak coś ich ku sobie przyciąga. Tak samo jest z Rekrutacją i Employer Branding. Na wczorajszej konferencji HR Factor przekonałam się po raz kolejny, że te dwa obszary istnieją razem. […]


Ci, co mają w pracy styczność z programistami (a nimi nie są) zapewne zgodzą się ze mną, że często dość diametralnie różnią się oni od zwykłych śmiertelników. Niejednokrotnie to zupełnie inna planeta ;-). Mówią do siebie w sobie tylko zrozumiałym języku (czyt. kodzie), mają baaaardzo specyficzne poczucie humoru, a jeśli mówią o Zen to bynajmniej […]