Employer Branding

Pracodawco, zakochaj się w social media! – cz. 2.

Planując scenariusz obecności na Facebooku, budując treści na profilu GoldenLine czy LinkedIn warto przyjrzeć się organizacji uważnie, sprawdzić co jest w niej unikalnego i zaangażować pracowników w dostarczanie informacji. Śmiało można też przedstawić zespoły, pokazać biura, zaprosić do wspólnego udziału w akcji charytatywnej, itp.

 

 

A wszystko to poprzez fotorelacje, konkursy, dyskusje, ciekawe linki, quizy, video, komiksy, rebusy, mikroblogi, aplikacje i gry. Możliwości jest wiele. Trzeba tylko wiedzieć (czyli cały czas testować i monitorować), na które z nich warto zdecydować się w pierwszej kolejności, czyli które z nich przybliżą do postawionych w strategii celów.

 

Pokazanie organizacji w atrakcyjny i wyróżniający się sposób na pewno udaje się firmie Sodexo, która poprzez m.in. działania na Facebooku, LinkedInie, Twitterze i Youtubie umiejętnie przykuwa uwagę swojej grupy docelowej. Dzięki spójnej i długotrwałej strategii udaje jej się budować relacje z kilkutysięczną społecznością (ta liczba cały czas rośnie), a także redukować dotychczasowe koszty rekrutacji do minimum (rok 2011 zakończyli z wynikiem oszczędności sięgających 300 tys. USD). Prowadzone przez nich działania w social media wpływają na pozostałe aktywności employer brandingowe. Na aktywności użytkowników wymienionych serwisów zyskała przede wszystkim strona kariera, której odwiedzalność wzrosła o ponad 180 proc.

 

Przykład Sodexo dowodzi, że social media nie jest „bezludną wyspą”, lecz elementem systemu naczyń połączonych, który potrafi skutecznie wspierać strategię employer branding. Oczywiście pod warunkiem, że wiemy jakie korzyści może nam przynieść dane narzędzie, mamy celnie zdefiniowaną grupę docelową (czyli jesteśmy świadomi gdzie przebywa w sieci i poza nią) i przede wszystkim – wcześniej opracowaną strategię wizerunkową, która determinuje działania w określonym kierunku.

 

Jak to ROBIĆ?

1. Informuj, inspiruj, inicjuj. Pisz o eventach, nowym programie stażowym, zapraszaj do dyskusji nad benefitami, organizuj konkursy projektowe, zachęcaj do przesyłania pomysłów na temat najbliższych warsztatów. Pytaj, słuchaj i obserwuj jak reagują użytkownicy.

2. Twórz wartościowy kontent. Niech Twoje treści i materiały rzeczywiście coś znaczą. Zamieszczaj na profilu informacje niedostępne nigdzie indziej: 3 pytania rekrutacyjne, które zawsze padają na rozmowie, video pozdrowienia od nowych pracowników, przepis na szarlotkę Działu IT. Pamiętaj też, że lepiej coś pokazać, niż tylko o tym pisać. Przykładowo –  nie pisz, że jesteś śmieszny i wesoły. Po prostu rozśmieszaj!

3. Uzbrój się w cierpliwość. Nie wszystko od razu pójdzie świetnie, więc nie przejmuj się potknięciami. One zdarzą się na pewno, zwłaszcza na początku. Ucz się na nich. Obserwuj statystyki. Wyposaż się też w odpowiednie nastawienie, zwłaszcza do krytycznego feedbacku. W takim miejscu jak social media może się on zdarzyć z dużym prawdopodobieństwem.

4. Zamieszczaj wpisy typu „call to action”, czyli zachęcaj do komentowania lub klikania w „lubię to”, informacji, załączonych zdjęć lub video. Zadawaj pytania i zapraszaj do dostarczania treści poprzez: konkursy fotograficzne, oznaczanie się na załączonej grafice, udział w quizach, itp.

5. Odpowiadaj NA KAŻDY wpis. Reaguj szybko i nie każ na siebie zbyt długo czekać.

6. Dziękuj za każdą uwagę, nawet tę krytyczną.

7. Nie tylko przyciągaj, ale też zatrzymuj uwagę użytkowników. Postaw na to, co Cię wyróżni spośród firm, które pozyskują kandydatów o określonych kompetencjach.

8. Personalizuj swoje wypowiedzi. Zwracaj się do użytkowników bezpośrednio i unikaj korporacyjnego języka. Zastąp go tym pełnym humoru i dystansu, zwłaszcza jeśli posługują się nim Twoi odbiorcy.

9. Cokolwiek chcesz zrobić, najpierw to zaplanuj. Spróbuj przewidzieć zagrożenia. Dopiero wtedy przystąp do działania. Miej przygotowany plan na każdy miesiąc naprzód.

10. Wspomagaj swoją aktywność reklamą. Skorzystaj z okazji, że możesz ściśle określić swoją grupę docelową i tylko do niej skierować swój komunikat.

 

Jak tego NIE ROBIĆ:

1. Nie powielaj informacji ze strony kariera i nie rób z profilu/fan page’a tablicy z ogłoszeniami.

2. Nie bądź nudny i nie powielaj standardów z innych miejsc. Buduj treści, które w gąszczu innych będą miały szansę przyciągnąć uwagę.

3. Nie przedstawiaj firmy w nieprawdziwym świetle. To i tak szybko zostanie zweryfikowane. Nie usuwaj postów czy wystawionych komentarzy. Nic tak nie nadszarpnie Twojego wizerunku (i to na długi czas) jak ingerencja w opinie użytkowników.

4. Nie sprzedawaj produktów firmy na profilu karierowym!

5. Nie pisz za dużo, ani nie pisz za mało. Zasypując użytkowników spamem możesz ich zirytować. Tworząc jednak za mało treści ryzykujesz nudę i stagnację (a nawet zapomnienie – dotyczy Edge Range na Facebook’u).

 

Nie od razu Rzym zbudowano

Warto na koniec zapamiętać, że ilość użytkowników (fanów) nie równa się ich „jakości”. Dużą liczbę odwiedzających tak naprawdę można zdobyć szybko (zwłaszcza, gdy marka firmy jest rozpoznawalna), ale tu gra toczy się o prawdziwe zaangażowanie. Zbudowanie wąskiej społeczności specjalistów może się okazać bowiem o wiele bardziej wartościowe, niż nawet kilkutysięczna grupa odbiorców przypadkowych.

Budowanie zaangażowania to proces długotrwały i wymaga ciągłej aktywności działu HR oraz czasu na naukę (również dla całej organizacji). Dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i nie rezygnować po pierwszych niepowodzeniach.

 

Zanim jednak pracodawca wejdzie w social media powinien odrobić „zadanie domowe”, jakim jest niewątpliwie wdrożona strategia employer brandingowa, a zwłaszcza m.in. atrakcyjna strona kariera, sprawnie działające programy polecania pracowników czy wreszcie efektywne działania kadry menedżerskiej budujące zaangażowanie zespołów. W firmie po prostu powinno się dużo dziać, aby można było o tym opowiadać użytkownikom – potencjalnym kandydatom. Jeśli wydarzeń, akcji, eventów pracowniczych jest niewiele to trudno będzie tworzyć treści na posty. A przecież to ile dobrego możemy o firmie napisać, to wykładnia jej kultury organizacyjnej. Dlatego bez dobrze zarządzanego wewnętrznego employee brandingu trudno będzie zbudować aktywną społeczność na GoldenLine czy Facebooku. Tu szybko sprawdzi się efekt kuli śniegowej. Atrakcyjna marka przyciągnie najlepszych kandydatów, słaba – niestety tych słabszych. I wtedy obecność firmy nawet we wszystkich liczących się mediach społecznościowych tego nie zmieni.

 

Pierwsza część artykułu tu.

Artykuł ukazał się pierwotnie w „Personel Plus” nr  12/2013.

Źródło grafiki tu.

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczono wymagane pola *

*

Facebook