Zapewne słyszeliście w mediach o byłym polskim żołnierzu znalezionym w Tatrach. Weteran wielu misji zagranicznych, z którym obecnie nie ma większego kontaktu, został natychmiast rozpoznany przez najbliższą rodzinę, a następnie otoczony opieką byłego pracodawcy, czyli wojska.

 

 

 

 

Opieka ta, jakkolwiek teraz bardzo potrzebna, być może powinna pojawić się jednak wcześniej i przybrać inną, bardziej zapobiegawczą, formę. Bo skoro przywoływana przez lekarzy „niezdolność do pracy w wojsku z powodów zdrowotnych” uniemożliwiła żołnierzowi dalsze pełnienie służby, należało zapewnić mu wsparcie w dostosowywaniu się do cywilnego życia. Tak, jak dzieje się to w Ameryce.

 

Problem „zagospodarowania” weteranów w cywilnym świecie pojawia się w USA co najmniej od dekady. Jednak od paru miesięcy jest to temat wielu społecznych dyskusji i badań, które bynajmniej nie na rozmowach i analizowaniu wyników się kończą.

Szacuje się, że obecnie 800 000 weteranów pozostaje bez pracy. Liczba ta ma wzrosnąć do 1000 000 w ciągu najbliższych 3 lat! To ogólnopaństwowy problem, do którego rozwiązania nawołuje sam prezydent, Barack Obama. Biały Dom wprowadza specjalne udogodnienia dla przedsiębiorców zatrudniających byłych żołnierzy, a także wspiera programy coachingowe dla weteranów.

 

Amerykańscy weterani działają i wprowadzają własne inicjatywy, takie jak „America wants you”. Prowadzona przez fundację “Vet Voice” we współpracy z CareerBuilder strona ma łączyć pracodawców z kandydatami – weteranami. Ci pierwsi zamieszczają oferty pracy za darmo (!), Ci drudzy mogą korzystać z ofert dedykowanych wyłącznie nim.  W ich imieniu sam Chris O’Donnell (aktor) zachęca firmy do skorzystania z umiejętności byłych żołnierzy:

 

W mediach pojawia się wiele artykułów poświęconych bezrobotnym weteranom. Tu, w Huffingtonpost możecie przeczytać artykuł przewodniczącego w.w. fundacji, Jona Soltza. Pisze on o przyczynach tego problemu, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy to świeżo po szkole zaczęli służyć w wojsku.

 

Kolejnym portalem, który komunikuje ze sobą jednych i drugich, jest EmployVets. Pomaga on ‘przetłumaczyć’ język żołnierza na język cywila tak, by militarne doświadczenie stanowiło atut w CV, a nie było, jak dotąd, zbiorem określeń niezrozumiałych dla przeciętnego rekrutera. Są to o tyle cenne wskazówki, że tak, jak pracodawcy zaczynają dostrzegać potrzebę zatrudniania wykwalifikowanych byłych wojskowych, tak jeszcze nie potrafią zrozumieć jak ich umiejętności (zarządzania zespołem, techniczne, komunikacyjne) mogą przełożyć się na potrzeby biznesu.

 

Najbardziej pożądanym umiejętnościom byłych wojskowych przyjrzał się w ankiecie CareerBuilder. Wynika z niej, że najbardziej docenianymi przez pracodawców atrybutami weteranów są m.in.:

 

– zdyscyplinowane podejście do pracy – 66%

– umiejętność pracy w zespole – 65%

– umiejętności przywódcze – 56%

– umiejętności rozwiązywania problemów – 54%

– zdolność pracy pod presją – 45%

 

Wielu pracodawców opiera na w.w. umiejętnościach swoje kampanie wizerunkowe. Jakiś czas temu Walmart przeprowadził specjalną akcję na swojej stronie kariera, gdzie wyraźnie akcentował te kompetencje, które “zaczęły się” w wojsku, a z powodzeniem wykorzystywane są w pracy. Poniżej dwie grafiki, które zupełnie przypadkiem, przy innej okazji udało mi się zachować:

 

 

 

 

Szkoda, że w Polsce nie jesteśmy jeszcze na tym etapie, by produktywnie wspierać tych, którzy zdjęli żołnierski mundur. Wydaje mi się, że pokutuje u nas stereotyp absolwenta szkoły zawodowej wcielanego do służby siłą, który nie miał dość ochoty by studiować i „wywinąć się” od wojska.

A przecież zmieniło się to na dobre kilka lat temu.Teraz bycie żołnierzem to niezliczone ilości egzaminów, nie tylko z wytrzymałości fizycznej. To języki obce, zarządzanie zespołem, praca pod presją. Jak nic, unikalne kompetencje na obecnym rynku pracy!

 

Mam nadzieję, że przypadek byłego polskiego żołnierza odnalezionego w Tatrach skłoni władze wojskowe do zaprojektowania i realizacji podobnego do USA programu. Programu, który będzie REALNIE wspierał weteranów, pomagał im odnaleźć się w życiu, w rodzinie i w pracy, zwłaszcza, gdy wojskowa służba nadszarpnie ich zdrowie psychiczne. Hasło na taki pogram już jest – „Polska wants you”.

 

Artykuł źródłowy i grafika tu.

 

Pin It

Zostaw komentarz