Dowody „wspierające”, czyli udowodnij Pracodawco to, o czym mówisz!

Gdy jakiś czas temu, np. przy zakupie lampki wina, proszono mnie o dowód osobisty traktowałam to jako komplement.

Gdy jakiś czas temu, np. przy zakupie lampki wina, proszono mnie o dowód osobisty traktowałam to jako komplement. Niestety te czasy już bezpowrotnie minęły…, ale zrozumienie dla zachowania sprzedawców pozostało. Tak już przecież ten świat jest urządzony, że jeśli chcemy być postrzegani jako wiarygodni (tu: mieć dostęp do określonego produktu), to musimy to udowodnić: liczbami, informacjami i faktami.

„Konkrety” liczą się również w świecie Employer Brandingu. Pracodawca, który chce na dłużej zapisać się w pamięci swojej grupy docelowej i przekonać ją do oferty powinien odwoływać się do faktów jak najczęściej to tylko możliwe.  Prawdziwe historie pracowników, ich zdjęcia, liczby opisujące ścieżki rozwoju, dane przedstawiające używane w firmie technologie, czy te określające wysokość zainwestowanego w szkolenia budżetu – liczą się bardziej, niż nawet najładniejsze „ogólne” hasła czy stylistycznie poprawne zdania.

Wiedzą to zapewne w polskim Amazonie. Kampania bannerowa widoczna w popularnych mediach w Polsce kieruje na dedykowany landing page (amazonwliczbach.pl) i skutecznie zachęca do „kliknięcia po więcej” w poszukiwaniu kolejnych „dowodów wspierających”. Kreacja w ciekawy sposób udowadnia, że wartość przedstawianych liczb wzrasta z każdą sekundą. Ilość godzin szkoleniowych (395 725h, stan na 17.11.2015r., godz. 17:00) , ilość dofinansowanych pracownikom posiłków (2 603 450 – stan na 17.11.2015r., godz. 17:07) czy ilość kilometrów, jakie przejechali w ramach bezpłatnych dojazdów do pracy (3 061 015km, stan na 17.11.2015r., godz. 17:09) pokazuje olbrzymią skalę działań adresowanych do załogi firmy.

Amazon_dowodywspierające

 

Liczby mówią same za siebie! Po kliniejciu “dowiedz się więcej” ukazują się kolejne argumenty:

 

Amazon_dowodywspierające2

Innym przykładem kampanii opartej na faktach (tym razem z drugiego końca świata) jest ta zrealizowana jakiś czas temu przez policję w Nowej Zelandii (2011).

NZPolice_bardzoHR2

NZPolice_bardzoHR3

 

 

 

 

 

 

 

 

Komunikat rekrutacyjny kierowany do lokalnej społeczności odwoływał się do  zdarzeń, które rzeczywiście miały miejsce, a więc znanych też mieszkańcom. W konwencji „street artu” przedstawiono historie, w których policjanci pomogli ofiarom przemocy domowej, złapali przestępcę czy ratowali ludzi spod gruzów w czasie trzęsienia ziemi. Zamiast popularnych i mało wiarygodnych haseł typu „Dołącz do nas, bo jesteśmy ‘tacy’ i ‘tacy’!”, zastosowano prawdziwe opowieści z bohaterami w mundurach w tle. “Telling extraordinary stories through street art allows us to challenge young people to think about becoming an officer in a new way” – przyświecało twórcom kreacji.

„Dowodów wspierających” w organizacji jest bez liku. Wystarczy uważnie się rozejrzeć. Warto z nich korzystać pokazując na przykład:

  • ilu kierowników pozyskano w ramach rekrutacji wewnętrznej,
  • ile nowych stanowisk uruchamianych jest w trakcie rekrutacji,
  • ile państw i kontynentów odwiedzili do tej pory pracownicy,
  • jakiej wysokości jest dedykowany budżet na szkolenia,
  • ilu klientów/użytkowników obsługuje firma,
  • z jakimi technologiami pracują pracownicy,
  • jaka jest średnia wieku pracowników,
  • jaki jest najdłuższy staż pracy w firmie,
  • jaki jest poziom zaangażowania w organizacji,
  • ilu stażystów zostaje z pracodawcą na dłużej,
  • czy nawet: ile dzieci jest w firmie oraz jakiej wysokości jest pakiet socjalny dla rodzin pracowników.

Fakty, liczby, dane, prawdziwe historie i zdjęcia czy konkretne sytuacje mogą skutecznie wesprzeć niejeden komunikat wizerunkowy. Pomogą udowodnić i „unaocznić” takie atrybuty EVP, jak kultura organizacji, zespół, know-how, rozwój, stabilność i bezpieczeństwo zatrudnienia czy work&life balance. Kilka liter czy cyfr może znaczyć więcej, niż długie opisy widziane na niejednej stronie kariery czy ulotce pracodawcy.

Warto o tym pamiętać, zwłaszcza w dobie nowoczesnych technologii. Jesteśmy bowiem przyzwyczajeni do ‘skanowania wzrokiem’ serwowanych nam treści i w ułamku sekundy podejmujemy decyzję czy opłaca nam się poświęcić czas na dany artykuł lub opowieść. Dotyczy to tak informacji gospodarczych, kulturalnych, sportowych, jak i tych zawodowych.

Zatem do dzieła, Drogi Pracodawco! Udowodnij to, o czym mówisz!

Zostaw komentarz