Dżizas, to już 10 lat jako bardzoHR! I to bez udziału cnót niewieścich!

Nazwę wymyśliłam wieczorem, tuż przed rejestracją firmy. Po prostu pojawiła się w mojej głowie. Przez pierwsze lata pracowałam

Nazwę wymyśliłam wieczorem, tuż przed rejestracją firmy. Po prostu pojawiła się w mojej głowie. Przez pierwsze lata pracowałam po 10h/dziennie, występowałam na niezliczonych konferencjach (bez wynagrodzenia), realizowałam projekty i audyty dając z siebie o wiele więcej, niż zakładał zakres umowy. Chociaż moje podejście się nie zmieniło, dziś inaczej prowadzę biznes. Jestem w takim miejscu, który nieustannie wywołuje u mnie radość i dodaje nowej energii. Wciąż się zastanawiam czym sobie na to zasłużyłam (pracuję nad tym, by się tak temu nie dziwić..) i jak ja to w ogóle ogarnęłam przy dwójce dzieci?!

Firmę założyłam „od niechcenia”. Przeprowadzając się z Poznania do Wrocławia chciałam pracować w agencji marketingowej i rozwijać w jej strukturach działkę od Employer Brandingu. A że agencja współpracowała tylko w ramach B2B, to… założyłam działalność. I kiedy to już się stało, to stwierdziłam, że działam niezależnie, realizując projekty owej agencji, jak i swoje własne. Te przyszły bardzo szybko i pokazały, że właściwie jest pewien potencjał do budowania swojej marki. Trochę z taką bezczelną odwagą postanowiłam spróbować (wiele lat później, odkrywając tzw. talenty Gallupa, zrozumiałam, że to ‘sprawka’ Ideation/Odkrywanie i Woo/Czar). Otóż klienci pojawili się sami. Ekipa z poprzedniej pracy (dzięki Allegro!) zaczęła polecać mnie innym firmom.

Notabene, ciekawe to uczucie, kiedy dziś – w ramach benchmarku, jaki przeprowadzam realizując projekt strategii EB dla pracodawcy w z branży IT – analizuję markę i działania Allegro. To firma, gdzie dosłownie wciskałam EBowe aktywności pomiędzy stos rekrutacji, które były moim podstawowym obowiązkiem i z których rozliczała mnie szefowa. Mówiłam: zróbmy w końcu stronę kariery, wejdźmy w social media (Facebook i LinkedIn) i otrzymywałam odpowiedź: Dobrze, ale najpierw zrekrutuj 10 programistów miesięcznie! To było około 15 lat temu, więc – tylko przypomnę – że naprawdę kiedyś były TAKIE czasy, że oddzielało się te dwie kwestie (rekrutacja a wizerunek). Udało mi się tak zadziałać, żeby wywalczyć budżet na projekt wewnętrzny i wspólnie z nieziemską ekipą (dzięki Michał!) – zaprojektować stronę kariery dla Grupy Allegro. Potem, wraz ze swoim niewielkim zespołem (nieoceniona Milena!) zrobiłyśmy jeszcze parę rzeczy, m.in. Program Stażowy, Wolontariat Pracowniczy, a zwłaszcza Badanie Zaangażowania. I tak, w ciągu 2 lat przeskoczyliśmy z 88. miejsca w badaniu Universum na 18.! Ile się wtedy nauczyłam, ile doświadczyłam, ile zrozumiałam! Ogrom! Lekcja z tamtych czasów? Rób w życiu to, co kochasz i idź za tym. Z tą wiedzą – oraz z apetytem na więcej – poszłam w świat. A konkretniej – do Wrocławia.

Pierwsze zlecenie – od razu wielki projekt. Cersanit – strona www i video wizerunkowe. Kolejne – Carlsberg i social media. Tutaj dużo pomogła mi Maja, którą znałam jeszcze z Allegro (Zespół Komunikacji Wewnętrznej) oraz wspomniana Milena – przedstawicielka młodego pokolenia Y. To dla tego zlecenia wydrukowałam sobie pierwsze wizytówki. Stwierdziłam, że skoro już bywam u TAKICH firm, to warto w końcu mieć ten symbol swojego biznesu😊

Pamiętam taki moment, kiedy szłyśmy ulicą Roosevelta w Poznaniu do kawiarni. Było już ciemno, byłyśmy ciepło ubrane, to musiała być jesień. Opowiadałaś mi o swojej niedawno założonej firmie. Wręczyłaś mi wtedy swoją wizytówkę – było na niej napisane HR Business Partner. Pomyślałam wtedy sobie: wow, ależ ona jest odważna! własna firma! Daria, ile to już lat temu było! +2 dzieci później, +10 lat doświadczeń później, +setki przeszkolonych osób później. I tyle imponujących projektów i klientów na koncie! Gratuluję 10. urodzin! Nie zatrzymuj się, niech pasja do EB i nieustannej nauki nie gaśnie. Życzę Ci wielu ciekawych projektów, mądrych ludzi wokół, spokoju w głowie, ale i odwagi, by dalej robić swoje. Nie oglądaj się na innych, bo w świecie EB to inni patrzą na Ciebie. I to Twoja zasługa! Sama zawędrowałaś tak wysoko! Maja Biernacka z bloga Komunikacja wewnętrzna od kuchni 

Potem jeszcze długo szukałam nazwy swojego „stanowiska”. Wciąż mi coś w nim nie pasowało. Dziś, kiedy przedstawiam się: „Daria Siwka. Przewodniczka po świecie EB” czuję, że mówię tu naprawdę o sobie. Dziś raczej też nie stosuję już wizytówek. Zastąpił je blog i rekomendacje Klientów zamieszczane na www. Na przykład taka:

Albo ta:

 

Albo ta:

Uwielbiam moment, kiedy wchodzę do jakiejś organizacji. Kiedy poznaję jej kulturę będąc człowiekiem z zewnątrz. Wszystko jest dla mnie wtedy nowe. Chłonę cały experience, który się z tym wiąże. I to, że mogę poznawać takie marki, jak: Loreal, Qubus Hotel, Dolby Poland, Eurocash, Deviniti, WABCO, Hydropolis, Lidl, Ten Quare Games, Limango, InterRisk, Muszkieterowie, Anegis, CCC, Sente, Hicron, Algida w Grupie Unilever, Mondelez i wiele, wiele innych wspaniałych firm – to jest dla mnie nagroda sama w sobie! Niesamowici ludzie, wymagający top management (nie tylko ode mnie, ale od siebie też!), otwarci, chętni do odkrywania DNA marki, kreatywni w projektowaniu rozwiązań, ciekawi tego, co jest za horyzontem. Kiedy spotykam po drugiej stronie TAKIEGO partnera, to zawsze zgadzam się na współpracę. Nawet, gdy będzie ona dla mnie oznaczała pracę po godzinach, bądź w weekendy (jak było w tym roku*). Robię to dla TYCH relacji. Szybko skracam dystans, określam cele, ustawiam proces i przechodzę do działania. Wyłącznie w modelu współpracy z interdyscyplinarnym zespołem projektowym złożonym z przedstawicieli pracodawcy. Nigdy nie robię EB w pojedynkę.

Przeczytaj jak wspólnie z jedną z lepszych PMek, którą spotkałam na swojej drodze, Asią Sieradzką, stworzyliśmy zespół projektowy oraz jak przeprowadziliśmy cały projekt.

Chociaż 70% moich klientów to zdecydowanie IT/e-commerce (bo z tych światów się wywodzę), to pielęgnuję pozostałe 30% z dużą uważnością. Poznawać coś, co dla kogoś spoza branży nie jest oczywiste, wychwytywać punkty styku z marką niewidoczne (bo spowszedniałe) dla innych – to magia! Dlatego też wiele radości przynosi mi współpraca z takimi firmami, jak wspominamy Unilever, Argenta z branży mikrobiologii/laboratoriów (w obu firmach właśnie realizuję strategię EB), Loreal (gdzie niedawno prowadziłam pogłębione badania marki) czy Toyota. Tej firmie po prostu nie mogłam odmówić. Tak ogarnęłam swoje życie (a wierzcie mi, niełatwo tu uczynić z czteromiesięczną córką przy piersi), że jednak udało mi się tę słynną organizację i kulturę zobaczyć od środka. Pamiętam, że wyzwaniem było dla mnie stawić się w fabryce na 6.00 rano, by wziąć udział w on-boardingu i doświadczyć go na sobie. Dosłownie płakałam w samochodzie pytając się siebie czy dobrze robię zostawiając moją córkę na całe 6h w domu! Ale za rogatkami Wrocławia moje hormony już się uspokajały i czułam zew przygody! Dziękuję Magda za zaufanie i za elastyczność co do grafiku naszej współpracy. Bez niej nie byłoby miejsca na moje potrzeby osobiste (tęsknota za dzieckiem). Negując je – nie mogłabym wziąć tego projektu. Projekt w Toyocie pokazał mi, że naprawdę można w życiu osiągnąć wiele. Nie rezygnując z siebie.

Daria, z okazji 10tych urodzin bardzoHR, życzę, aby m.in. dzięki Tobie, „employer branding” był oczywistym elementem strategii każdej firmy w Polsce. Dzięki takim pionierom jak bardzoHR, wierzę, że to wkrótce nastąpi. Życzę Ci, abyś nadal dzieliła się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem, abyś rzucała wyzwania naszym paradygmatom. Wszystkiego najlepszego! Magdalena Kaczmarek, HR Manager, Toyota Motor Manufacturing Poland Sp. z o.o.

Sukcesy przychodzą kiedy się ich najmniej spodziewasz. I wtedy, kiedy myślisz, że już nic nie wciśniesz w swój grafik. Symboliczną niech będzie sytuacja ze szpitala i z porodówki. Kiedy rodziłam Mariankę poznałam Natalię – twórczynię zespołu Mikromusic. Natalia, jako kobieta obdarzona przepięknym głosem i niebywałymi zasobami dobra dla świata, a także przedsiębiorczyni, no i – nie zapominajmy – też jako mama, najlepiej wie czego mi życzyć:). Jej przebój “Takiego chłopaka” ma tyle samo lat, co nasze Dziewczynki. Pokazując mi go w szpitalnej sali obie nie spodziewałyśmy się tego, że za chwilę nasze “firmy” po prostu wystrzelą w kosmos!

Kiedy tylko w moim życiu pojawiło się drugie dziecko, syn Iwo, byłam już odważniejsza. Wiedziałam, że wiele działań (w tym spotkania z Klientem) możemy po prostu zrobić wspólnie. Da się: prowadzić firmę i być mamą małych dzieci. Dlatego już Iwka zabierałam ze sobą niemal wszędzie. Niestety budził się akurat wtedy gdy wchodziłam na spotkanie :).

Iwo zatwierdza zakres projektu na spotkaniu z Klientem.

Przez pierwsze dwa lata funkcjonowania firmy bardzo dużo pisałam, występowałam, dzieliłam się wiedzą. Dziś też to robię (jeśli chcesz być Odkrywcą i Mędrcem, to musisz udowodnić, że się na czymś znasz, inaczej po prostu stracisz wiarygodność. Zdefiniuj swój archetyp marki tutaj.) Dlatego, jeśli miałabym komuś rekomendować działanie, bez którego nie zbuduje zaufania do swojej marki, to zdecydowanie będzie to blog. Ja na swoim opisuję nie tylko pojęcia czy inspiracje związane z budowaniem wizerunku, ale przede wszystkim dzielę się tym, co sama sprawdziłam w działaniu. Myślę, że z tego względu to właśnie opisy projektów EBowych, strategii, facylitacji pracy grupy cieszą się największą liczbą klików. Poza tym, nowi Klienci, dzwonią do mnie i pytaniem o współpracę mówiąc: “Czytałam u Ciebie, że…”. Więc blog po prostu sprzedaje. Listę najchętniej czytanych otwiera wpis szczery do bólu:

  1. Moje największe błędy w pracy stratega
  2. Powiedz o czym nie będziecie rozmawiać. Moje 10 tipów na prowadzenie warsztatów zdalnych z pracownikami
  3. Jak zaprojektowaliśmy on-boarding w InterRisk metodą Design Thinking
  4. Jak zaprojektować „Ścieżkę Użytkownika” (video)
  5. Jak zbadać kulturę organizacji i nazwać firmowe wartości. Case Deviniti

Ktoś, wzorem pewnego polityka, może odpowiedzieć (tak! Zapraszam do komentowania!), że powinnam raczej wykazywać się skromnością i mieć „ugruntowane cnoty niewieście”, a nie rozpisywać się to tym, co mi się udało, jakie to wspaniałe marki znajdują się w moim portfolio i że w ogóle co ze mnie za matka, bo dzieci występują tu niejako ‘przy okazji’. Już uspokajam: nikt nie ucierpiał ani nie poniósł żadnych emocjonalnych kosztów. Najbardziej może ja sama. To nie jest bowiem tak, że prowadzenie firmy nie przynosi żadnych ograniczeń. Nieustannie się z czegoś rezygnuje. Projekty mają jakąś taką niebywałą ‘funkcjonalność’, że lubią kumulować się w jednym czasie i po prostu często muszę przeznaczyć na nie wszystkie weekendy w miesiącu. To jest też mój świadomy wybór, bo ja po prostu nie umiem mieć zaległości. Zresztą, przy dwójce dzieci nie możesz ich mieć. Nie jesteś w stanie przecież zaplanować, że w najbliższym czasie ‘na pewno żadne z nich nie będzie przeziębione’ :). COVID przekreślał moje plany (jak wszystkim wokół), więc prowadziłam warsztat po nieprzespanej nocy wiedząc, że w pokoju obok leży z wysoką gorączką Twoje dziecko. Niejednokronie nie masz po prostu taryfy ulgowej (co wolno pracownikowi, tego nie wolno konsultantowi). Ale nauczyłam się już być nie-idealna i komunikować też moje potrzeby w relacji z Klientem. Bardzo dużo dały mi kursy facylitacji, w których udało mi się wziąć udział jeszcze przed pandemią. Chociaż wywróciły mi do góry nogami to, czego dowiedziałam się o prowadzeniu szkoleń do tej pory, to dzięki nim ułożyłam sobie wszystko na nowo. I dziś mogę z dumą stwierdzić (choć znów nie będzie to ‘niewieścia cecha’), że UWIELBIAM prowadzić warsztaty (te otwarte, i te dedykowane). A jeśli słyszę po nich (tak, jak w trakcie ostatniego z ekipą HR od Eurocash): „Przeprowadziłaś nas przez proces Design Thinking jak jeszcze nikt wcześniej”, to po prostu buzia mi się śmieje przez kilka dni!

 

Oczywiście to nie przyszło od razu. Tzw. trenerki uczę się dobre 20 lat (a zaczęłam jeszcze wcześniej, bo w harcerstwie). I wciąż, mimo doświadczenia, czuję i chcę zrobić za każdym razem coś inaczej. Dlatego nie ma u mnie dwóch takich samych wykładów czy warsztatów. Potwierdzi to pewnie Zyta Machnicka, która jako kierowniczka studiów podyplomowych na AGH z Employer Brandingu zaprosiła mnie 8 lat temu (wait, what!?) do prowadzenia zajęć z targetowania grup docelowych (mój konik!). Już 5. rok prowadzę też zajęcia na MBA w ramach WSB Wrocław. Magdzie Kuriacie, kierowniczce studiów jestem ogromnie wdzięczna nie tylko za możliwość poznawania top managementu z całej Polski, ale za częste wysyłanie mnie do nich poza Wrocław. Te wyjazdy to miód na moje serce podróżniczki!

Dziś mogę powiedzieć, że ogrom fantastycznych projektów, w czasie których poznaję duże i małe firmy od środka to jest coś, co mnie niebywale uskrzydla. Szybko widzę efekty swojej pracy i mogę działać na wielu polach. Bardzo potrzebuję różnorodności i, poprzez swoją firmę, stwarzam sobie do niej warunki.

Oczywiście, każdy medal ma swoją drugą stronę. Ten urodzinowy wpis tworzę już ponad miesiąc (formalnie urodziny miałam w czerwcu). Miewam takie tygodnie, że po prostu pędzę! Wspinam się na wyżyny multitaskingu (a wiadomo już, że pochłania on dużo zasobów…) i bywa, że niekiedy z tego powodu kiepsko sypiam w nocy. Dlatego wciąż się uczę odpoczywać i nie zastanawiać się czy mogę/wypada mi/mam czas tak po prostu ‘przebimbać sobie’ jakieś popołudnie. Mam jednak wrażenie, że skoro moja praca polega na słuchaniu (albo jak pisze moja przyjaciółka Sabina: ‘na dostrajaniu się’), to po prostu trzeba też móc o siebie zadbać. A tego, na kolejne dni, tygodnie i lata – sobie i Wam OGROMNIE życzę! 

Choć działamy w różnych branżach, Daria jest zawsze dla mnie niedościgłym wzorem kierowania swoją karierą i wykorzystywania w pełni swoich (aż nie do uwierzenia jak licznych) zasobów! Jest przy tym osobą, która uwielbia się dzielić – swoją wiedzą, doświadczeniem i intuicją. Pracując z Darią (a miałyśmy przez kilka lat taką okazję), pracuje się nie tylko z niezwykłą profesjonalistką, ale przede wszystkim kobietą o najwyższym etosie pracy i niezwykłym dostrojeniu do drugiego człowieka. Daria już teraz zmienia świat Employer Brandingu w Polsce. Trzymam kciuki za kolejne takie – pełne ognia i serca – 10 lat! Sabina Sadecka, Psychoterapeutka ACT

 

Trzymajcie się, udanego i leniwego lata!

Daria. Przewodniczka po świecie Employer Branding

 

*Z tego też powodu nie będzie mnie przez cały sierpień. Urlooooop!

Grafika główna: Photo by Patti Black on Unsplash

Szukasz szkolenia z Employer Branding lub badania kultury organizacji?


Bądź na bieżąco z Employer Brandingiem => zapisz się na newsletter bardzoHR


Podziel się