W świecie zdominowanym przez idealne zdjęcia, na których pracownicy zawsze mają śnieżnobiałe uśmiechy i nienagannie czyste ubrania, Budimex zdecydował się na nietypowy ruch. Tegoroczny kalendarz firmy to nie tylko zmiana formatu, to zmiana filozofii prezentowania wizerunku pracowników.
Jeszcze rok temu w kalendarzu Budimeksu rządził sprzęt. Reflektory skierowano na maszyny placu budowy tworząc z nich bohaterów przekazu. W tym roku firma zrobiła wyjątkową rzecz. Przed obiektywem stanęli prawdziwi pracownicy – inżynierowie, tokarze, spawacze, mechanicy i laboranci.
Innowacyjność tego projektu polega jednak nie na tym, że kalendarz stanowią portrety pracowników, ale na tym, że są to… obrazy niewystudiowane.
Ten projekt jest przeciwko cukierkowemu Employer Brandingowi. Zamiast pozowanych zdjęć, otrzymujemy reporterski styl. Pokazuje on budownictwo dokładnie takim, jakie jest: wymagające, zabłocone, niełatwe, ale nasycone niesamowitą dumą i sprawczością. Mamy dzięki temu szczery wgląd w kulturę organizacyjną firmy. Jest to przekaz o wiele bardziej autentyczny, niż niejedna oficjalna deklaracja przedsiębiorstwa, do której zostaliśmy przyzwyczajeni jako odbiorcy rynku.
„W branży budowlanej pracujemy fizycznie od lat i nie będziemy oszukiwać, że jest to prosta i lekka praca. Nie chcieliśmy pokazywać wygładzonego obrazu, bo tylko prawda pozwala budować autentyczną relację z pracownikami oraz kandydatami ” – mówi Koordynatorka ds. EB Sylwia Nadolna-Dolińska, odpowiedzialna za projekt.

Taki oryginalny projekt wymaga by udać się w teren. Na zdjęciu pomysłodawczyni kalendarza w trakcie pracy, Sylwia Nadolna-Dolińska.
| Koniecznie przeczytaj: Uważaj, kogo udajesz. O tym jak NIE prowadzić komunikacji marki pracodawcy. |
Reporterski styl zdjęć
Za realizację tej odważnej wizji odpowiadają dwie kobiety. Cytowana przeze mnie już Sylwia Nadolna-Dolińska oraz Agata de Virion. Pierwszej udało się sprawnie zrealizować i wypromować w organizacji niecodzienną inicjatywę. Z kolei Agacie, zaproszonej do współpracy fotografce, udało się uchwycić prawdziwego „ducha budowy”.
Wybór Agaty nie był przypadkowy. Jej zdolność do „wtopienia się” w trudne środowisko była kluczem do sukcesu. Nie było tu miejsca na szybkie sesje. Agata spędziła tydzień w Limanowej, odwiedziła Tychy i Pruszków, towarzysząc pracownikom przy mostach, w tunelu, na warsztacie i w laboratoriach.
„Agata świetnie wtopiła się w całość. Spędziła z naszymi ludźmi mnóstwo czasu, piła z nimi kawę, obserwowała ich rytm pracy. Dzięki temu czuli się przy niej naturalnie, a ona mogła uchwycić to, co najważniejsze: ich prawdziwe twarze i nastroje” – podkreśla Sylwia.
Zdjęcia w nowym kalendarzu to studio detalu. Widać na nich zniszczone dłonie, zranione palce, brudne ubrania i zmęczenie wypisane na twarzy. To obrazy, których wiele firm nie miałoby odwagi publikować. Jednak w Budimeksie ten trud pracy, który widać na zdjęciach, stał się powodem do dumy.
Projekt pokazuje różnorodność świata budowlanego. Obok mechaników i spawaczy z Pruszkowa, widzimy elektromonterów na kontrakcie Tychy-Most Wisła.
„To nasz hołd dla najtrudniejszej, codziennej pracy. Chcieliśmy wyeksponować zranione ręce i trud widoczny w wyrazie twarzy naszych kolegów, bo to właśnie w tych detalach kryje się fundament naszej sprawczości” – dodaje Sylwia.
Inspiracja Pirelli. Kalendarz jako dzieło sztuki
Duży format (A2), prostota i fakt, że 95% strony zajmuje samo zdjęcie, to wyraźne nawiązanie do kultowego kalendarza Pirelli. To już nie jest gadżet reklamowy, który ląduje w szufladzie, ale dzieło sztuki, które dumnie wisi w centrali na Siedmiogrodzkiej oraz na kontraktach w całej Polsce.
Co ważne, kalendarz pełni też funkcję bardzo użytkową w komunikacji wewnętrznej. Dla pracowników, którzy na co dzień nie mają dostępu do intranetu, w projekcie zaszyto kody QR prowadzące do informacji o benefitach i kafeterii.
Strategia Employer Branding firmy Budimex
Reakcja zespołu HR, pracowników, ale też odbiorców zewnętrznych przerosła oczekiwania. Pracownicy, początkowo zaskoczeni tak surową formą, dziś z dumą pokazują kalendarze swoim rodzinom. Zaczęły się już nawet pytania o udział w kolejnej edycji. To najlepszy dowód na to, że Employee Advocacy najlepiej buduje się na realnych przykładach EBowych działań.
Budimex jako pracodawca pozycjonuje się jako marka dla osób, które chcą mieć realny wpływ na świat. Skoro co czwarty kilometr autostrady w Polsce został zbudowany przez tę firmę, to stoją za tym tysiące godzin ciężkiej pracy bardzo konkretnych ludzi.
Wydany właśnie kalendarz jest hołdem dla ich profesjonalizmu i lojalności (wielu z nich pracuje tu od 20 czy 30 lat!).
Budimex udowodnił, że nie trzeba oszukiwać kandydatów, że budownictwo jest lekkie, łatwe i przyjemne. Bo nie jest. Firma pokazała przede wszystkim, że jest ważne. I to właśnie ta istotność, a nie instagramowe filtry, przyciąga dziś najlepsze talenty.
Jestem zachwycona kalendarzem! Uważam, że zdecydowanie zasługuje na uznanie ze strony świata EB. Kibicować będę gorąco, jeśli tylko Sylwia zdecyduje się wysłać projekt do któregoś z konkursów EBowych!
| Tu możesz pobrać: KalendarzBudimex |
Śmiało, podziel się wrażeniami z lektury artykułu w mediach społecznościowych!
Autorka zdjęć (backstage): Sylwia Nadolna-Dolińska
Autorka zdjęć do kalendarza: Agata de Virion






