Każdy dobry pracodawca powinien zadbać o odpowiednie i skuteczne formy motywowania swoich pracowników. Istnieje wiele teorii mówiących o tym jakie metody stosować, często jednak zapomina się o rzeczy zupełnie podstawowej - codziennej komunikacji w firmie. Zatem, w jaki sposób zwracać się do siebie by motywować do osiągania lepszych wyników? Na to pytanie pomógł odpowiedzieć eksperyment polegający na… grze w rzutki!


„To, co spostrzegasz, to, co widzisz i to, co słyszysz w bardzo dużym stopniu zależy od miejsca, w którym stoisz”. Jak mądrze rzekł swego czasu C.S. Lewis - w udzielaniu feedbacku, ale też i w jego przyjmowaniu, główne skrzypce gra perspektywa. Jak zatem podejść do tematu tak, by mieć ją cały czas na uwadze?


Praca z pasją jest jak nie-praca. Dostępna niewielkiej liczbie przedstawicieli poszczególnych zawodów (dane bardzo subiektywne) wypływa z tego, co człowiek po prostu kocha robić. Bardzo korzystna dla współpracowników (bo można się nią „zarazić”), kandydatów („jeśli można tu pracować z pasją, to chętnie się zatrudnię”), a zwłaszcza dla samego pracodawcy (pasja to efektywność) i klientów („zostanę fachowo obsłużony”).


Ludzie są największą wartością organizacji. Od ich zaangażowania w pracę zależy satysfakcja klienta i poziom wyników finansowych przedsiębiorstwa. Dlatego tak ważne jest by utrzymywać je na najwyższym poziomie. Tylko tacy pracownicy budują pozytywny wizerunek pracodawcy. A tylko taki wizerunek przyciąga najlepszych kandydatów